................................. FOTO KRISSTIN
   
  FOTO
  Ja
 

Mam na imię Krystyna.
Fotografia zawsze była obecna w moim życiu.
Już jako dziecko, obserwując pasję mego taty, próbowałam go naśladować, pstrykając jego Zorką.



Poznałam też wtedy cały proces obróbki w ciemni fotograficznej. Kontynuacją  tej ścieżki, była nauka w szkole fotograficznej.

To mój pierwszy, szkolny aparat.






Życie pokierowało mnie jednak  na inne tory, w ogóle nie związane z fotografią.
Do popularnego "pstrykania" wróciłam niedawno
- dzięki mojej siostrze, która rozdmuchała we mnie ponownie tę iskierkę. Obecnie, to tylko moje hobby.
Nie mam profesjonalnego aparatu - najczęściej robię fotki moim ulubionym Canonem PS A2000 IS, który mieści się w kieszeni.


Mam jeszcze Olympusa SP560 UZ.



Fotografując, staram się uchwycić w kadrze to coś, co mnie zainteresuje, a pokazując to poprzez moje spojrzenie
- tworzę mój własny świat.
Czy to się komuś podoba .... to już jest zupełnie inna bajka.








Wypełniłam odpowiedzi testu....
I oto, co mi "wyszło". Kto chce, niech wierzy - pośmiać zawsze się można.

Artysta (4)

 ostatnia aktualizacja 2010-12-02 14:23

Ludzie mogą docenić i uznać za cenne tylko to co jest wyjątkowe, niepowtarzalne i oryginalne - artysta zawsze jest gotów spełnić tak sformułowane oczekiwania.

Jest zdeklarowanym indywidualistą i od najmłodszych lat zdaje sobie sprawę ze swojej odmienności. Wie, że jego wartość polega na tym, co odróżnia go od innych ludzi. Wnosząc w życie swoje i innych nowe wartości i idee stara się nadać lepszy wymiar rzeczom z pozoru zwykłym. Zawsze patrzy na rzeczywistość inaczej, nie ulega stereotypom i nie przyjmuje bezkrytycznie wszystkich poglądów bez ich dokładnego sprawdzenia. Nawet jeśli podsuwane przez innych przekonania przejdą pozytywnie weryfikację to i tak o ich przyjęciu czy też odrzuceniu będzie decydować subiektywna ocena artysty. Dojrzały artysta jest postrzegany jako oryginalny, nie pozbawiony fantazji i polotu, aktywny i kreatywny człowiek. Różnorodność zainteresowań, nieszablonowe postrzeganie ludzi i rzeczy, duża wrażliwość, poczucie piękna i rozwinięte poczucie humoru zjednują mu wiele przychylności. Jest duszą towarzystwa, niespokojnym duchem po którym nigdy do końca nie wiadomo czego się można spodziewać. Nie zawsze jest rozumiany. Najczęściej jednak doceniane jest jego błyskotliwe i nieszablonowe podejście do napotkanych problemów. Jest ceniony również za lojalność, uczciwość, czasami za idealistyczne postrzeganie świata oraz wierność własnym wartościom i przekonaniom.

Zaburzony artysta to człowiek głęboko cierpiący z powodu braku zrozumienia, odrzucenia i zlekceważenia dobrych intencji przyświecających jego działaniom. Cierpiąc najczęściej "za miliony" pogrąża się w świecie własnych fantazji, emocji i idei. Izolując się od znienawidzonego świata przeżywa swoją osobistą tragedię, której rozmiaru i tak nikt nie jest w stanie zrozumieć. W takim stanie najczęściej rezygnuje z obdarowywania świata swoimi jedynymi, niepowtarzalnymi i przez to mającymi największa wartość działaniami.
 

W sytuacjach wymagających szybkiego, błyskotliwego działania, w chwilach pobudzenia, artysta przejmuje cechy dawcy. Jego działanie skupia się na osiągnięciu w jak najkrótszym czasie sympatii i uznania graniczącego wręcz z uwielbieniem. Działa w myśl zasady: jeśli mnie nie rozumiecie i dlatego nie oceniacie dobrze to chociaż mnie polubcie.

W sytuacjach spełnienia i wynikającego z niego spokoju wewnętrznego artysta staje się perfekcjonistą. Systematycznie i pedantycznie konstruuje elementy kolejnej oszałamiającej oryginalnością układanki swoich działań, którymi bez wątpienia zadziwi wszystkich przy najbliższej sposobności.

Jeśli masz niebywałe szczęście mieć u swego boku artystę to nie miej mu za złe, iż z pieczołowitością i namaszczeniem przez całe przedpołudnie czyści i doprowadza do nieskazitelnego połysku tropikalny kapelusz korkowy, w którym będzie się przechadzał w szary i zimny listopadowy dzień wzbudzając szczere zainteresowanie przechodniów.

 

 






Komentarze do tej strony:
Komentarz pochodzi od zoil( ), 10.02.2011, o 09:27 (UTC):
dlaczego tak malo prac ostatnio prezentujesz? przeciez piekna aura daje cudowna scenerie do ciekawych kompozycji.p.s. tchnij wiecej zycia w chwile zatrzymane w kadrze.widac duzo ciekawych pomyslow ale w srodku sa jakies martwe.czy to twoja natura odbija sie w tych pracach-na zewnatrz kolorowe a w srodku jakby wypalone?

Komentarz pochodzi od Janusz( ), 24.05.2010, o 06:25 (UTC):
Rowniez mialem zorki 4;6 fedy zenity-to byla frajda zrobic fotki i tego samego dnia pokazac odbitki :-))niezapominane chwile-pozdrawiam janusz

Komentarz pochodzi od Krystyna( ), 02.05.2010, o 18:40 (UTC):
A ja mam go jeszcze gdzieś w pawlaczu - jako pamiątkę.

Komentarz pochodzi od Zbych( ), 27.04.2010, o 11:51 (UTC):
Zorka S, taką właśnie miałem, to na tamte czasy wspaniały aparacik, bardzo ładne, wyraźne fotki robił, chowany obiektyw zmniejszał jego gabaryty w transporcie, jednym słowem cacko, sprzedałem, a dzisiaj by był ozdobą mojej kolekcji, szkoda...



Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twój adres email:
Twoja strona:
Twoja wiadomość:

 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=